Obóz świętych – Jean Raspail

Obóz świętych – nie jest to nowa książka, lecz napisana w latach siedemdziesiątych przez Jeana Raspaila, ale… można powiedzieć, że właśnie dzisiaj, w tym akurat momencie wiele osób odkrywa ją na nowo.

Literatura symboliczna

Tak, Obóż świętych to książka symboliczna. I apokaliptyczna. W latach siedemdziesiątych Jean Raspail przewidział, że w Europie, a szczególnie we Francji zaostrzy się problem z Francuzami. Choć tak naprawdę w książce jest mowa o uchodźcach znad Gangesu, to jednak dzisiejsi  uchodźcy również pochodzą z tych terenów. Czyli ze Wschodu. Wschód to zupełnie inna cywilizacja – o ile my jesteśmy w cywilizacji Zachodu – łacińskiej, ci ludzie – tak w książce, jak i w rzeczywistości obecnej, są z dalekich wschodnich stron. I trudno jest się porozumieć, rodzi to konflikty.

Książka opisuje najazd na Francję ludzi znad Gangesu i efekt, jaki to wywołuje. Są dwie strony – jedna lewicowa, która chce przyjąć uchodźców, przybywającą – jak nazywa to Raspail – na fali litości i fali piękna (bo ci ludzie czują, że spotka ich we Francji piękno, kraina mlekiem i miodem płynąca, są skupieni na dobrach materialnych, bogactwie Europy Zachodniej). A druga frakcja to konserwatyści (sam autor jest rojalistą, zwolennikiem monarchii i tradycji).

Literatura symboliczna ma to do siebie, że pojawiać w niej mogą się różne symbole – na przykład toposy. W książce Obóz świętych mamy taki topos – dziecka starca. Dzieci – które w książce są symbolem naiwności, można powiedzieć, że są metaforą takiego omamienia, szczególnie że potem te dzieci „zamieniają” się w karły.

Czytamy coraz dłuższe książki!

Ostatnio natknęłam się na artykuł, który pokazuje, że przez ostatnie 15 lat nasze gusta czytelnicze się zmieniły – na PLUS! Sięgamy po coraz dłuższe książki. Wynika, że w porównaniu z 2000 rokiem, nasze pozycje są o 25% większe.

czytanie-ksiazek-na-telefonie-i-tablecie

Żeby było jeszcze ciekawiej, za tak pozytywną zmianę odpowiada.. czytelnictwo tabletowe! Wiecie na czym to polega? Już tłumaczę. Widząc w księgarni grubą książkę, zaczynamy się zastanawiać – jak długo zajmie nam czytanie? Pewnie wieki! Dlatego niekoniecznie ją kupimy. Inaczej to wygląda pod kątem ebooków! Tutaj widzimy tylko rozmiar pliku, wgrywamy go na czytnik i.. zabieramy się. Postęp paska (przynajmniej ja tam mam) jest procentowy, dlatego do końca nie wiemy czy książka ma 200 czy 250 stron, a poza tym nie robi to nam żadnej różnicy, ponieważ książka nie jest.. ciężka :)

Czy i Wy czytacie książki na tabletach i czytnikach? Czy ebooki rzeczywiście są pozytywną zmianą? Czekam na Wasze opinie!

Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin – Aleksandra Świstow

Po książkę sięgnęłam z wielką radością – ponieważ od miesięcy śledzę bloga Oli i jestem pod wrażeniem jej przygód, odwagi i pięknych zdjęć, jakie publikuje. Wierzyłam, że w książce znajdę wszystko to i jeszcze trochę i powiem Wam, że się nie rozczarowałam.

z2

Laowai to przede wszystkim zbiór opowiadań, historii z życia wziętych, które przytrafiły się Oli. Do tego cudowne zdjęcia i energia, którą czujemy na każdej stronie. Ola ma wyjątkowy dar do opisywania zwykłych rzeczy w niezwykły sposób – zabawny, lekko poważny gdy trzeba. Czytając jej książkę, dosłownie czułam się, jakbym stała obok niej. Poza tym, przytacza takie historie, życie Chińczyków, którego się w ogóle nie spodziewamy – tym samym możemy się nauczyć czegoś nowego. Chiny to nie tylko wielka fabryka, ale i niesamowicie kreatywny naród, który potrafi podrobić nawet ryż! Polecam Wam gorąco tę książkę. Moim zdaniem, każdy kto ją chwyci w ręce, będzie zadowolony, ale i.. zaskoczony!

Całuję,
Paula.

 

Dziewczyna z pociągu – Paula Hawkins

Jak już wielokrotnie podkreślałam, uwielbiam kryminały i książki, które do ostatniej strony trzymają w napięciu. „Dziewczyna z pociągu” jest tego typu dziełem, a pozytywne opinie o thrillerze wystawili między innymi – Stephen King czy Tess Gerritsen (moi mistrzowie horrorów) w których nie oszczędzali pochlebnych opinii. Książka nie do przegapienia!

dzp

Historia na pierwszy rzut oka niczym się nie różni od tego, co do tej pory widzieliśmy / czytaliśmy. Jest sobie młoda dziewczyna, która codziennie jeździ do pracy tym samym pociągiem, mija te same perony. Przy jednym z nich jest piękne osiedle, a ona każdego dnia obserwuje mieszkańców, myśląc, że ich zna, w końcu spotyka ich tak często. Pewnego dnia zauważa coś przerażającego, co totalnie zmienia jej świat.

Książka długo się rozkręca, delikatnie dozując emocje, żeby na końcu zrobić wieeeeelkie BOOM! Ciężko się po nim podnieść, na pewno będziecie zaskoczeni tak samo jak ja. Ale nie będę już więcej zdradzać, oj nie nie! Do przeczytania. Na już :)

Okularnik – Katarzyna Bonda

converterźródło: nexto.pl

Zapewne przyznacie mi rację, że Katarzyna Bonda należy do czołowych polskich autorek z serii groza / kryminał / thriller. Dlatego, gdy tylko do księgarni wyszła kontynuacja „Pochłaniacza” czym prędzej zakupiłam ebooka i przeszłam do czytania. Powiem Wam, że się nie zawiodłam. Autorka – podobnie jak A. Christie potrafi stworzyć magię, scenerię i trzymać w napięciu po ostatnią stronę!

W książce znowu mamy do czynienia z Saszą Załuską – policjantką, profilerką, która powraca do pracy po uporządkowaniu swojego życia. Jednak zanim odzyskuje odznakę, jedzie na wesele na Podlasiu. Spokój i radość wydarzenia niszczy porwanie.. panny młodej! Jak się później okazuje, nie jest ona pierwszą kobietą, która została uprowadzona na tych terenach. Zaczyna się ciekawie? Poczekajcie na resztę! W lasach odkrywane są kolejne szczątki ludzi – niby nic je nie łączy, poza jednym. Mercedesem „okularnikiem”, który zawsze jest gdzieś w pobliżu nowej zbrodni..

Jest to mroczna powieść, która ukazuje nieznaną i skrywaną wielką tajemnicą przeszłość ludzi mieszkających na tym terenie. Jak się okazuje – historia sięga aż do czasów II Wojny Światowej.. Brr.. aż na samą myśl przechodzą mi ciarki! Jak raz usiadłam, tak dopiero rano odessałam się od kindla – wraz z ostatnią stroną :) Chyba nie muszę bardziej Wam polecać książki, prawda? :)

 

Sekretne życie pszczół – Sue Monk Kidd

converterźródło: nexto.pl

Sekretne życie pszczół – Sue Monk Kidd

Książka jest jedną z najpopularniejszych spośród dzieł Sue Monk Kidd. Opowiada o konfliktach rasowych, a także prawdziwej przyjaźni pomiędzy kobietami, która wytrzymuje trudy – nawet silnych podziałów. Powieść rozpoczyna się od kreacji Lily – dziewczynki o jasnej karnacji, która ma ledwo 14 lat. Kilka lat wcześniej przez przypadek (była w końcu nieświadomym dzieckiem) – zastrzeliła swoją matkę. Wychowuje ją oschły ojciec, który nie stroni od agresji, ale również jest niezwykle nieszczęśliwym człowiekiem, który cały czas żyje z poczuciem winy.

Lily chce odzyskać spokój wewnętrzny dlatego podąża drogą swojej mamy, trafiając do pasieki w Tiburon, gdzie mieszkają czarnoskóre kobiety. Dla dziewczynki to azyl, bezpieczne miejsce, w którym jest w stanie odzyskać wiarę w siebie. W powieści ukazana jest rzeczywistość Stanów Zjednoczonych w latach 60-tych ubiegłego wieku. Teoretycznie niewolnictwo już nie istniało – ale tylko na papierze. Smutne, ale niezwykle prawdziwe.

Mały Książę – dlaczego tak lubimy tę książkę?

6-1źródło: malyksiaze.net

Mały Książę to książka, która powstała pod pióra Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Jej wydanie nastąpiło jeszcze w trakcie II Wojny Światowej – w 1943 roku. Od tego czasu do dnia dzisiejszego została przetłumaczona na 270 języków i różnych dialektów, a ponadto sprzedaż wyniosła 140 milionów sztuk (jak nie więcej!).  Nie ciężko sobie wyobrazić, że trafiła na listę dziedzictwa kulturowego i literackiego, prawda?

Jednak nie o tym dzisiaj mowa, a raczej o tym – co tak naprawdę urzeka nas w tej historii, że chcemy ją przeczytać bez zmuszania raz jeszcze, a później swoim dzieciom czy młodszemu rodzeństwu? Sama po książkę sięgałam jeszcze w podstawówce. Wartości przyjaźni, które były tak mocno poruszane w dziele sprawiły, że właśnie w tym czasie zrozumiałam co znaczy prawdziwy przyjaciel – z którym mam kontakt po dziś dzień, nauczyłam się też szacunku do innych. Po 15 latach sięgnęłam raz jeszcze po książkę, aby przeczytać ją do snu mojej młodszej siostrze. Powiem tak – czytając ją, z tyloma wiosnami na karku, nadal się wzruszałam. W końcu przeżyłam już tyle w swoim życiu, tyle wzlotów, upadków, przyjaźni bezinteresownej i tej, która nie kończyła się dobrze. Książka też uczy odpowiedzialności za drugą osobę, miłości do niej pomimo wszystko – wad i zalet. Myślę, że jest ona początkiem naszej drogi do miłości i tworzenia długotrwałych związków. Dlatego uważam, że Mały Książę to nie tylko książka, która jest obowiązkowa w podstawówce, ale również w naszym dorosłym życiu powinniśmy po nią sięgnąć, żeby przypomnieć sobie sens życia i sens prawdziwej, czystej miłości i przyjaźni, która staje się taka niedoceniana w obecnych czasach..