Dżuma – Albert Camus

dżuma źródło: bazarek.pl

Zauważyłam, że bardzo często polecam Wam książki, które dopiero co pojawiły się w sklepach, a zapominam o tych, które wdarły się w naszą kulturę i są pozycjami, które po prostu TRZEBA poznać. Prawdę mówiąc Dżumy nigdy wcześniej nie czytałam (wiem, palę się ze wstydu!), ale postanowiłam naprawić swój błąd i przeczytam te książki, które są oznaczone jako „musisz przeczytać je przed śmiercią”. Co prawda wiele z nich już miałam w ręku, ale jak możecie się domyślać, jest tego znaaacznie więcej!

Zacznijmy od kilku słów o Dżumie. Jak pewnie wiecie z historii, ta choroba „wybiła” 75% ludności Europy, a winne były.. szczury. Bo to one przenosiły zarazki. Powieść zaczyna się właśnie od opisu tych szkodników, o tym ja zaczynają zalewać małe francuskie miasteczko. Roi się ich na ulicach, klatkach schodowych. Jednak są martwe. Z zarazą zaczyna walczyć lekarz. Jednak sama powieść jest powieścią paraboliczną i między wierszami jest mowa o wojnie. Pokazuje skażenie umysłu, nie ciała. Tego, że godzimy się na to, co przynosi świat, będąc biernym, zamiast walczyć o siebie, o lepsze jutro.

Myślę, że książka jest ciężka z powodu tej dużej paraboli, która nawiązuje do wojny. Nie każdy ją rozumie i widzi, traktując Dżumę tylko jako powieść historyczną o chorobie.