Targi Książki w Krakowie

Cześć :)

Chciałam Wam dzisiaj przypomnieć o bardzo ciekawym wydarzeniu, które odbędzie się już niedługo w dawnej stolicy Polski. Jak wskazuje tytuł tego wpisu będą to oczywiście Targi Książki w Krakowie, które pod Wawelem zagoszczą już po raz 17! Dokładna data wydarzenia to: 24-27 października 2013.

To naprawdę ciekawa i niezwykle pasjonująca impreza, na którą w miarę możliwości warto się wybrać. Oczywiście nie chcę zmuszać nikogo, aby specjalnie z tego powodu przyjeżdżał do Krakowa, ale jeżeli mieszkacie w mieście Kraka albo w okolicy lub nawet okazyjnie będziecie przebywać na miejscu, serdecznie zachęcam do skorzystania z tej okazji.

Każdy na pewno znajdzie tu coś dla siebie . W końcu tyle książek w jednym miejscu to prawdziwy raj dla wszystkich zapalonych czytelników. Jak co roku pojawi się oczywiście wiele atrakcji oraz wydarzeń towarzyszących.

Nie będę opowiadać Wam szczegółowo o całym programie, ponieważ ten post musiałby być naaaaaprawdę dłuuuuugi. Ze swojej strony mogę powiedzieć jedynie, że moje wspomnienia z Targów Książki w Krakowie są naprawdę bardzo dobre i z ręką na sercu mogę wszystkim polecić tę imprezę. Jest tak tym bardziej, że tak naprawdę w naszym pięknym kraju nie ma zbyt wielu tak interesujących wydarzeń. Dlatego też powinniśmy korzystać z tego, co mamy :)

Pozdrawiam, Paula

 

 

Fantastyczne fantasy

Cześć :)

Dzisiaj nie będę rozpisywała się specjalnie, ale w kilku zdaniach chciałabym polecić Wam książkę, którą według mnie naprawdę warto przeczytać. Na początku zaznaczę, że przez wiele lat wzbraniałam się przed literaturą fantasy, mimo tego że tak naprawdę nie znałam tego gatunku, a moja niechęć była podyktowana, jak się później okazało, mylnym wyobrażeniem o książkach wpisujących się w tę stylistykę.

Na szczęście kilka lat temu udało mi się przełamać, a wszystko to dzięki całkowicie przypadkowemu spotkaniu z prozą Mai Lidii Kossakowskiej, a dokładniej z „Siewcą Wiatru”. Rozpoczynając czytanie tej powieści nie spodziewałam się, że okaże się ona aż tak wciągająca i pasjonująca. Co więcej myślałam nawet, że po kilkunastu stronach odłożę ją na półkę i już nigdy do niej nie wrócę. Rzeczywistość okazała się jednak całkowicie inna i pochłonęłam tę lekturę w ogromnym tempie!

To właśnie od „Siewcy Wiatru” rozpoczęła się moja przygoda nie tylko z Kossakowską, ale z literaturą fantasy w ogóle. Nie jest to może jeszcze przyjaźń aż po grób, ale na pewno znajomość, która rokuje na przyszłość. Dlatego też jeżeli macie takie samo podejście do fantasy jak ja kilka lat temu, spróbujcie się przełamać i sięgnijcie po jakąś lekturę właśnie w tym gatunku. Oczywiście nie łudzę się, że każdy zmieni swoje nastawienie tak diametralnie, jak to było w moim przypadku, ale po przeczytaniu przynajmniej jednej książki będziecie o wiele bogatsi w doświadczenia.

Na zakończenie chciałabym przypomnieć również o tym, że literatura fantasy nie jest tym samym, co literatura science-fiction, dlatego bardzo proszę, abyście tych dwóch gatunków nie mylili, ale obydwu radzę oczywiście spróbować :)

A tu okładka książki, może ja zapamiętacie, a dzięki temu szybciej rzuci Wam się w oczy w księgarni czy bibliotece:

Pozdrawiam,

Paula